Jaki masz styl zachowania? Prosta metoda na lepszą komunikację z szefem i żoną

 

Od dłuższego czasu interesuję się zarządzaniem i rozwojem osobistym. Jak zapewne zauważyłeś, wiele moich postów ukierunkowuje się mocno na kwestie psychologiczne, które dla mnie są nieodłącznym elementem wyżej wymienionych dziedzin. Nie jestem psychologiem z wykształcenia, ale od kilku lat ten temat jest moim hobby i zajmuje się nim z powołania. Stało się tak, ponieważ z wielu obserwacji wyciągnąłem wniosek, że psychologia jest ważna i odpowiedni mindset, czyli nastawienie psychologiczne oraz zrozumienie tego co się dzieje wokół nas, bardzo pomaga, a często jest wręcz głównym czynnikiem odpowiedzialnym za nasz sukces lub porażkę. Wiele osób po prostu żyje dobrze i chwała im, wiele myśli, że wszystko jest super a jeszcze inne tak udają. Psychologią nie zajmuje się każdy bo znam wiele osób, które takie rozważania całkowicie odrzucają z wielu powodów i raczej na tego bloga nie trafią, ale ci którzy są otwarci na ‘nowe’ może już tu są, więc zapraszam do dalszej częśći. Teraza zaczyna się ciekawie.

 

Jakiś czas temu miałem możliwość wykonania testu psychometrycznego - Insights Discovery. Bardzo mi się spodobało. Na podstawie 20 minutowego testu online, otrzymuje się raport na temat własnego stylu zachowania oraz godzinną konsultację tego raportu z certyfikowanym coachem. Konsultacja jest istotna bo wyjaśnia co się tak naprawdę za całym testem kryje. Konsultant nie odhacza formułki, ale dokładnie nas wypytuje czym się zajmujemy i z tego wyciąga wnioski na temat naszego stylu zachowania. Zaraz później okazało się, że firma którą znałem zajmuje się dostarczaniem takiej usługi, mowa tu o MaxieDisc.com Byłem pod dużym wrażeniem tego jak trafnie test opisuje moją osobowość i postanowiłem się w to bardziej zaangażować, ponieważ trafiła do mnie argumentacja, że takie narzędzie można wykorzystać praktycznie na wiele sposobów. Rozpocząłem proces certyfikacji jako konsultant MaxieDisc i jestem już praktycznie na finiszu, aktualnie powstaje moja strona za pomocą której będę sprzedawał test Maxiedisc i udzielał konsultacji.

 

W małym skrócie. Metoda bada nasz styl zachowania. Wyróżniamy 4 style:

 

  • D - dominujący (domination)
  • I - inspirujący (inspiration)
  • S - stabilny (steadiness)
  • C - sumienny (compliance)

 

Większość ludzi jest dwu lub trzy stylowa, używamy różnych styli w różnych sytuacjach. Oznacza to, że osobowość jest mieszanką 2-3 styli, czasem jeden lub dwa style mogą się mocno wybijać i w dużej mierze determinować naszą osobowość.

 

Style nie są wartościujące. Żaden styl nie jest ani dobry, ani zły, one po prostu są. Nie mówi się o stylach, że mają wady bądź zalety. Natomiast styl może być nieodpowiednio wykorzystywany w różnych sytuacjach życiowych i utrudniać nam komunikację, współpracę, osiąganie celów.

 

  • D - może zbyt mocno dominować innych
  • I - może bujać w obłokach
  • S - potrzeba bezpieczeństwa może blokować rozwój
  • C - dokładność może wydłużać bądź uniemożliwiać realizację zadań

 

Natomiast te same style mogą działać w drugą stronę

 

  • D - będzie przewodzić i dopinać zadania
  • I - wprowadza przyjazną atmosferę i myśli kreatywnie
  • S - dobrze zaplanuje i wesprze współpracowników
  • C - zauważy niedociągnięcia i wykona zadanie bardzo dokładnie

 

Model MaxieDisc jest prosty i jego zrozumienie nie powinno zająć ci wiele czasu, nie wymaga od ciebie wiedzy psychologicznej, ani specjalnego przygotowania. Jeżeli się tym zainteresujesz to możesz zacząć go używać praktycznie i patrzeć na innych myśląc o tym jaki styl reprezentują i jak możesz się do tego adaptować.

 

Na dzisiaj to tyle. Wkrótce kolejne materiały o DISC na blogu, ale czy już teraz jesteś w stanie powiedzieć jaki styl zachowoania reprezentuje brodacz ze zdjęcia?


Ekstremalny kłopot autorytarnego managera - hipoteza dla #tigerenergydrink

Do napisania postu zainspirowała mnie Natalia Hatalska swoim udostępnieniem na facebooku poniższego. Przy okazji polecam jej trendbook na rok 2017, czytałem go ostatnio i jest to ciekawe zestawienie aktualnych trendów.

No właśnie, dlaczego w firmie nikt nie zareagował na taką kampanię w naszym kraju. Wytłumaczenie firmy można znaleźć tutaj.

https://www.facebook.com/TigerEnergyDrink/posts/1710945458934397

Ok, możemy firmie uwierzyć, chociaż jest nam trudno bo jak pisze Natalia Hatalska zaufanie do marek spada i koncerny wkrótce mogą mieć z tego tytułu problemy.

Ja natomiast chciałbym postawić swoją hipotezę nawiązującą do sposobów zarządzania. Otóż, w Polsce popularnym stylem jest autorytarne przywództwo, gdzie "szef" trzyma w rękach pełnię władzy i nie pozwala pracownikom wybrać koloru długopisu jakim mają podpisywać listę obecności. Na dłużej z takim szefem będę w stanie pracować ludzie tylko i wyłącznie mu podporządkowani, mogą to być dobrzy fachowcy z różnych dziedzin np. marketingu, ale będą to osoby, które z pewnych względów poddają się całkowitej woli szefa, usuwają się w cień i przede wszystkim nie kwestionują decyzji szefa. Nie mogą tego robić, ponieważ wiążę się to z nieprzyjemnymi konsekwencjami, z których najlżejszą formą jest zdecydowana odmowa przyjęcia propozycji. Taki szef różnym pracownikom już wielokrotnie odmawiał i wiedzą oni, że nawet nie ma sensu próbować - popadają też z tytułu w chroniczne niezadowolenie z pracy i po kątach oczywiście obgadują szefa i narzekają na pracę, ba pewnie całemu światu się dostaje jaki jest on niesprawiedliwy. Można odejść z pracy, no ale "kredyt, dom, rodzina", albo się podporządkować, żeby w takiej sytuacji przetrwać. Teraz szef wpadł na pomysł, żeby zrobić taką ostrą kampanię, pracownicy dostarczyli materiał a on to zaakceptował, nie było żadnego whistleblowera, który powiedział by całemu gremium "hola, hola opamiętajcie się bezcześcicie narodowe wartości, w kraju, w którym są one święte, spotka się to na pewno z ostrą reakcją społeczeństwa, a w dobie mediów społecznościowych wieść o takiej wpadce rozchodzi się w kilka sekund po całym kraju". Nie było takiej osoby bo ona już dawno w tej firmie nie pracuje. Dlatego zdarzył się wypadek przy pracy, a możemy śmiało stwierdzić, że był to wypadek bo firma się teraz straszna kaja i nawet przelała pół miliona PLN na rzecz byłych powstańców.

Efekt autorytarnego przywództwa nie jest charakterystyczny dla Polski, wszędzie znajdziemy jednostki, które w ten sposób zarządzają. Amerykanie oczywiście nawet to zbadali a rezultatem badania przeraziły się firmy lotnicze, no bo co by się stało, gdyby autorytarny kapitał załogi, wykonał czynność, której żaden załogant by nie skorygował i doprowadziło by to do katastrofy lotniczej? Po eksperymentach w symulatorze okazało się, że w wielu przypadkach tak się właśnie stało, kapitan wykonał manewr, nitk nie zareagował w ciągu minuty, samolot się rozbił. W tej książce możecie przeczytać dokładniejszą analizę.

 

 


Buduj swój kapitał, czyli najpierw rób co ci karzą...

Ten post miał być właśnie poprzednim, ale wyszło inaczej. Niemniej jednak przeczytaj mój poprzedni post, a potem wróć do tego.

Na pewno znasz osoby, które w Twojej organizacji dostają to czego chcą? Dlaczego tak się dzieje? Co takiego robią Ci ludzie, że dostają to czego chcą? Myślę, że jednym z ważniejszych elementów jest fakt, że robią to co im się karze i przestrzegają wszelkich reguł. Tak, też mam z tym problem. Zauważ, że w ten sposób budują swoją pozycje osoby zaufanej, takiej której można powierzyć coraz to bardziej odpowiedzialne zadania i tak też często się dzieje. Bycie posłusznym ma jednak olbrzymią wartość dodaną, ponieważ sprawia, że ludzie zaczynają się liczyć z tym co mamy do powiedzenia i jesteśmy w stanie wpływać o wiele łatwiej na rzeczywistość wokół nas. Wtedy tak naprawdę następuje moment, kiedy możesz mówić, co jest źle i co trzeba zmienić lub poprawić, ale tak się dzieje dlatego, że zbudowałeś swoją pozycję, a argumenty, które miałeś wcześniej? No cóż nikogo one nie obchodzą, ludzie patrzą na rzeczywistość przez swoją parę okularów, swój filtr, swoją historię czy też swój paradygmat, więc żeby się przez to przebić trzeba mieć dużo siły przebicia.

Jestem pracownikiem w firmie prywatnej, więc łatwo jest mi mówić z perspektywy pracownika, ale często staram się postawić na miejscu szefa firmy i zastanawiam się co bym zrobił w danej sytuacji. Czy powierzyłbym jakieś odpowiedzialne zadanie niesfornemu pracownikowi? Czy liczyłbym się z jego zdaniem i brał bym je pod uwagę przy istotnych decyzjach? Czy dam mu podwyżkę lub awans?

Rób to co robisz, najlepiej jak robisz, bądź cierpliwy i znaj swoją wartość. Ok, rozumiem, czasem otoczenie nie daje ci szansy, ale z pewnością siebie, którą zbudowałeś możesz łatwo zmienić otoczenie i doskonale odnaleźć się w nowych warunkach.