Uważasz, że nie jesteś sprzedawcą? Każdy jest bo jeżeli akurat nie pracujesz stricte w sprzedaży, to może sprzedajesz swojemu szefowi pomysł na to jak lepiej rozwiązać ten od dawna ciągnący się problem. Nie pracujesz i siedzisz w domu z dziećmi? Sprzedajesz im zapewne swój pomysł na życie i robisz to codziennie.

Co sprawia, że sprzedajemy lepiej? Na pewno każdy dobry sprzedawca zna swoją branżę i produkt. Ma w niej rozległą sieć kontaktów, którą rozbudował przez wiele lat swojej kariery. Czy można być nowicjuszem i od razu świetnie sprzedawać? Niestety nie. Jeżeli Ci się udało, to albo kogoś oszukałeś albo ktoś oszukał Ciebie, albo po prostu miałeś szczęście bo, mimo że wygranie w totka praktycznie jest niemożliwe, to ktoś jednak wygrywa. Takie „szczęście” jest niestety bardziej szkodliwe bo jeżeli będziesz jedną z kilkudziesięciu osób, które wyrzuciły reszkę 10 x z rzędu to pewnie sobie pomyślisz, że jesteś w tym dobry i nawet zaczniesz uczyć innych technik rzucania monetą, a przecież był to zwykły ślepy traf.

Wyzwaniem sprzedawców dzisiaj jest fakt, że jest ogromną podaż wszelkich produktów. Włącznie z już wspomnianymi ‚ideami’. Mnóstwo sposobów na rzucenie palenia, wychowywanie dzieci, spędzanie czasu wolnego. Pomijam produkty konsumenckie, czasem jak chcę coś kupić to rezygnuję z nadmiaru możliwości. Sytuacja z jest zgoła odwrotna od tej 20 lat temu, gdzie o seksie czytano w książce Wisłockiej i tyle, nie było z czego wybierać, dlatego sprzedaż była prosta, to produkcja była trudna bo nie było „półproduktów”, żeby zbudować produkt. Dzisiaj są i to pełno, dlatego sprzedaż ma o wiele większe znaczenie bo jest znacznie trudniejsza i wymaga o wiele więcej wysiłku.

Jak sprzedawać przez wiele lat i się nie znudzić, nie zniechęcić, nie wypalić? Co zrobić, aby po prostu nie przestać i ciągle umiejętnie dążyć do celu? Świadomość siebie, inteligencja emocjonalna oraz interpersonalna.
Po kolei. Mówiłem o stylach zachowaniach w poprzednich postach. Każdy z nas ma mocne strony i poleganie na nich, w szczególności na początku naszej kariery (niestety zazwyczaj brak nam wówczas samoświadomości), będzie bardzo pomocne bo jeżeli dobrze czujesz się w pracy z ludźmi i chcesz ciągle wśród nich przebywać, a ktoś skazał cię na samotne przeczesywanie jakiegoś mało ciekawego terenu, to nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Niemniej jednak zawsze będziemy pracować wśród innych ludzi (chociaż może to nie takie wcale pewne?) i umiejętności interakcji z nimi jest kluczowa bo ludzie mogą być fantastyczni i będą nas uskrzydlać, ale mogą być też podli i będą wdeptywać nas w ziemię. Każdego to spotka, ale różnie sobie z tym radzimy. Walczymy, wycofujemy się, omijamy czy nie bierzemy do siebie. Każdy sposób może być dobry, ale ważne jest, aby był dobry dla nas i byśmy byli w nim w zgodzie.
Jeżeli będziemy stabilni emocjonalnie, możemy kontynować naszą naukę branży i będziemy trzymać się w niej długo. Ludzie zauważą nas, że tam jesteśmy, że robimy to lepiej i kupią od nas bo będą wiedzieć, że warto.