Lubię czasem sobie pomarzyć co bym zrobił gdybym wygrał w totka. Jest to dla mnie fajna zabawa, zazwyczaj uprawiałem ją jak kupowałem kupon, za 2 zł miałem taką rozrywkę dla swojej wyobraźni. Od jakiegoś czasu już tego nie robię bo tak naprawdę to nie chciałbym wygrać w totka. 80% zwycięzców kończy źle, a u 100% wprowadza to ogromną rewolucję w życiu na którą są kompletnie nieprzygotowani. 80% która traci zdobyty kapitał ma dodatkowy problem, zmarnowaną dalszą część życia, ponieważ żyją dalej i próbują osiągnąć szybki zysk, a jak mawiał klasyk ‚nie ma darmowych obiadów’ a ja dodam, że nie ma ‚szybkiego zysku’. Ludzie, którzy odnieśli „sukces” (cokolwiek to znaczy) przeszli bardzo długą drogę rozwoju, w czasie której nauczyli się wiele o sobie i o innych, nabyli konkretne umiejętności i wykształcili charakter. Czegoś takiego nie osiąga się z dnia na dzień.
Dlaczego to powyższe jest dla mnie ważne i dlaczego powinno być dla każdej osoby, która rozwija nowy biznes czy swoją karierę? Jedną z cech stabilnego biznesu, które przynosi zyski jest jego powtarzalność. Możemy dobrze zarobić na szybkim kup/sprzedaj, ale ciężko jest to powtórzyć, możemy zmanipulować klienta i mu wcisnąć naszego gniota, ale on do nas nie wróci.
Istotną częścią procesu jest odpowiednie przygotowanie produktu czy usługi, czyli trzeba się zamknąć w szafie na jakiś czas tam sobie dłubać, aż będzie to przypominało coś w miarę konkretnego, idealne być nie musi, tylko wystarczająco dobre. Najlepszym przykładem jest bloger Michał Szafrański, który przez kilka tworzył swojego bloga, a potem napisał książkę. Przez wiele lat budował swoją publikę a potem napisał książkę i świetnie przygotował cały self publishing swojego dzieła i zgarnął maksymalne zyski, które zaskoczyły nawet jego. Oczywiście na ogłoszeniu, że usługa czy produkt są gotowe. Michał dodaje edycje książki, poprawia ją i nieustannie dopieszcza.
Na koniec tak realistycznie – solidne przygotowanie się nie jest gwarancją sukcesu, ale jest to warunek konieczny.