Szukam 10 osób, które będą chciały zapisać się na mój newsletter. Nie szukam 100 tysięcy fanów, nie staram się trafić do wszystkich, nie piszę treści, które będą trafiać „do jak największej liczby osób”. Jeżeli byłbym dla wszystkich, to byłbym dla nikogo. Dlaczego tak do tego podchodzę? Przez dłuższy okres swego życia chciałem zadowolić każdego z kim miałem styczność i zauważyłem, że wpędzałem się przez to w tarapaty i nic dobrego z tego nie wychodziło dla nikogo. Jednocześnie bałem się powiedzieć „jestem taki i nie jestem dla ciebie, jest ok, że ci się nie podoba, ale ja robię to tak jak ja tego chcę”, ponieważ brakowało mi pewności, że podążam w dobrym kierunku, bałem się, że coś przegapię. W wielu sprawach nadal tak jest, ale postanowiłem z tym walczyć i właśnie to robię.

Dlaczego trudno się zapisać na tego bloga? Zapis na newsletter jest w dole strony głównej. Nie atakuje ci nim jak tylko pojawisz się na mojej stronie, ponieważ chcę, żebyś świadomie się zapisał.

O czym będę do ciebie pisać?
Formuła nie jest odkrywcza. Angelika Chimkowska wysyła swoje „espresso”, Tim Ferris wysyła „Five bullter Friday” a  ja będę wysyłał kilka Złych Pomysłów nie częściej niż raz w miesiącu.

Pierwszy newsletter jak będę mieć 10 osób na liście. Jeżeli ci się spodoba, to powiedz o mnie przyjacielowi, mamie, tacie, siostrze lub bratu. Będę wdzięczny.