Ponownie Seth Godin jest inspiracją do tego posta. Jego wpis znajdziesz tutaj, dostaję od niego jednego maila dziennie, mam nieprzeczytanych już ponad 200. Trzeba przyznać, że kto jak kto, ale to nie o nim jest tutaj mowa.

Seth w wielu miejsach pisał o tym, że lubimy rozpoczynać różne nowe rzeczy. Często świetujemy początek bardzo hucznie np. weselę, nową pracę czy początek studiów. Tylko, że rozwodów mamy coraz więcej, pracę zmieniamy coraz częściej, a tylko mały odsetek kończy studia.

W miarę jak uczę się stylów zachowań widzę jak różne cechy nam przeszkadzają w robieniu pewnych rzeczy. Akurat mam dużo żółtego koloru w swojej osobowości. Lubię nowości, zmiany i inspirację. Chętnie odkrywam i uczę się nowych rzeczy i oczywiście wiele rzeczy udało mi się doprowadzić do końca np. nauczyć języka obcego, czy właśnie skończyć studia, ale mam na półce pełno otwartych i niedokończonych książek, w nozbe leży kilkanaście pomysłów na posty do bloga, ale piszę rzadziej niż bym chciał, chcę się nauczyć analizować sprawozdania spółek giełdowych, ale ciągle nie znajduję czasu itd, lista jest długa.

Ilość otwartych projektów zaczęła mnie męczyć bo myślę sobie, że tylko wymyślając i nie kończąc niczego nie uda mi się osiągnąć. Patrzę na swoich klientów i jak widzę jak bujają w obłokach to muszę albo z nich zrezygnować albo spróbować sprowadzić ich na ziemię i powiedzieć „halo, proszę pana, tutaj ziemia, mamy problem, leży przed nami ziarenko piasku i nie wiem jak je ominąć” bo ten bujający w obłokach człowiek nie jest w stanie skupić się na drobnych sprawach i na codziennej rutynie, która może być dla niektórych okrutnie nudna, samotna i nie do przejścia, a jednak kluczowa do dalszego postępu. Odnoszę nawet wrażenie, że ludzie, którzy odnieśli sukces zawodowy bardzo dobrze dążyli do celu (D), potrafili zagłębić się w ogromną ilość szczegółów i sfokusować na zadaniu (C), a zainspirowali się jedną konkretną rzeczy i zbytnio nie zwracali uwagi na nic innego, czyli mieli I w pewnym stopniu, ale nie za wiele.

Fajnym przykładem są sportowcy, którzy są mocno zorientowani na cel (D) i trenują wytrwale zwracając uwagę na każdy detal, aby osiągnąć perfekcję. Gdzie tu talent można powiedzieć?
Na jednym z fb live padło pytanie do Setha, które dzisiaj zadaje sobie mnóstwo osób „skąd mam wiedzieć czy dany pomysł jest dobry? czy warto w niego zainwestować czas?” Otóż nikt tego nie wie. Mamy wiele pomysłów bo się boimy poświęcić do końca dla jednego wybranego. Posiadanie wielu pomysłów jest bezpieczne, dywersyfikacja jest bezpieczna, ale takie podejście jest po prostu średnie, a dzisiaj zwycięzca bierze wszystko (facebook, google, apple). Warren Buffet powiedział „Dywersyfikacja jest dla ignorantów”. Buffet zanim kupi jakąś spółkę analizuje ją całkowicie, ale jak kupuje to praktycznie 100% i trzyma ją do końca życia.
Jeżeli jesteś I to się nie martw (to akurat przychodzi ci łatwo), każdy styl ma ciemne strony i jesteś na dobrej drodze, czytając to co piszę, w celu uniknięcia pułapek jak stawia przed tobą twój styl zachowania.”