Często wydaje się bardzo kuszące wysuwanie wniosków na temat krótkie, powierzchownej lub wyrwanej z kontekstu informacji. Gdy czytam nagłówki w internecie często się łapie na tym, że już wiem co jest napisane w artykule i nawet nie ma sensu go czytać. Jednakże wielokrotnie się przekonałem, że to błąd i staram się nie oceniać książki po okładce. Przeczytanie artykułu, książki lub dowiedzenie się na temat danej osoby i późniejsze rozważenie różnych argumentów jest trudniejsze, ale jeżeli chcesz wiedzieć więcej, lepiej wszystko rozumieć i nawiązywać głębsze relacje z ludźmi to jest to co należy robić.

Aby nie wpadać w wyżej opisaną pułapkę i nie wyrządzać nikomu a krzywdy a mimo to nadal w pewnym sensie zabawić się jak Sherlock Holmes, który na podstawie szczegółów rozwikłuje trudną zagadkę pomyślałem, że można zrobić to od tyłu. Na blogu chciałbym się skupiać na tematyce zarządzania i współpracy z ludźmi, więc ten aspekt wziąłem pod uwagę.
Czy znasz kogoś z kim ciężko się pracuje, kto jest skupiony na celu a nie na ludziach, kogoś nieufnego wobec innych, wiecznie kontrolującego, nawet biorącego w sprawy w swoje ręce ale nie potrafiącego delegować zadań? Ja znam kilka osób, nie każda z nich ma te wszystkie cechy, ale faktem jest to, że ciężko się z nimi współpracuje, trudno jest coś ciekawego osiągnąć a sama praca nie sprawia żadnej frajdy i jest udręką, którą pragniemy jak najszybciej zakończyć.

Otóż ostatnio odkryłem ich ciekawą cechę wspólną. Jak jedziesz z nim samochodem to oni muszą prowadzić.