Wspierasz innych a decyzje podejmujesz spokojnie i rozważnie? Zielony styl zachowania S powinien być Ci bliski.

Omówiłem już styl D tutaj i styl I tutaj. Są to dwa style, które mocno idą do przodu, lubią zmiany, dobrze czują się w zmieniającym się otoczeniu i często stają na czele firm, zespołów, ale także różnych przedsięwzięć, bądź po prostu spontanicznych akcji, jak organizacja wyjazdu wakacyjnego własnej rodziny.

Po drugiej stronie mamy kolejne dwa style S i C. Dzisiaj omówię stabilny styl S, który nie ma parcia na szkło, bo nie lubi się specjalnie wyróżniać, ani wystawiać na publiczną ocenę. Ze względu na to, że S nie przepada za zmianami, to decyzje podejmuje wolno i długo się zastanawia, zanim przejdzie do działania. Wcześniej na pewno wszystko dość dokładnie zaplanuje

Styl S dobrze odnajduje się w małym gronie bliskich znajomych, których relacje są głebokie, o solidnych podstawach i długotrwałe. Jeżeli jesteśmy w takiej właśnie relacji z eSką, musimy mocno się postarać, aby ją zburzyć i gdy to się stanie, nie ma już powrotu.

Jeżeli w otoczeniu stylu S jest wiele osób, które zna słabo bądź wcale, to wycofuje się z kontaktu, ponieważ trudniej i dużej przełamuje “pierwsze lody”.

Osobiście jestem osobą dość niecierpliwą i trudno jest mi czasem poświęcić uwagę innej osobie, bądź ją wesprzeć w działaniu, dlatego jest to chyba moja ulubiona cecha eSek, które mają olbrzymie pokłady cierpliwości i empatii względem potrzebujących. Są spokojne i uważne, świetni słuchacze. Jeżeli lubisz dużo opowiadać, polubisz osoby o stylu stabilnym.

Ze względu na brak potrzeby stania na czele oraz umiejętność wspierania, osoby o stylu S często będą stały u boku lub z tyłu wielkich liderów, którzy realizują swoją potrzebę przewodzenia ludźmi. Można by powiedzieć, że ta rola jest niewdzięczna, bo to gwiazdor zbiera wszystkie zaszczyty i spija śmietankę, ale przecież osoba wspierająca go odgrywa szalenie istotną rolę w jego sukcesie.

Co możemy zrobić, abyśmy nie czuli się sfrustrowani z tego powodu, że wspieramy kogoś i to ten ktoś czerpie wiele profitów z naszej wspólnej pracy? W teorii dla prawdziwej eSki taki problem nie istnieje, bo ona czuje się dobrze tam, gdzie jest. Rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana i jesteśmy mieszanką stylów, więc akurat w danej sytuacji możemy czuć się źle i potrzebować rozwiązać ten problem. Praca nad samoświadomością jest kluczowym elementem, a najlepiej ją zacząć od zrobienia testu MaxieDisc.

Badanie stylów zachowań DISC w pierwszej kolejności ma na celu zwiększenie naszej samoświadomości, a wnioski, jakie z tego płyną, sugerują, aby koncentrować się na własnych silnych stronach. Jeżeli uświadomimy sobie, że jesteśmy silne S i nie dla nas kariera charyzmatycznego lidera, to możemy świetnie odnaleźć się właśnie w roli osoby, która go wspiera. Dodatkowo będziemy w stanie pokazać naszemu otoczeniu jak ważna i istotna jest nasza rola, jeżeli faktycznie nam na tym zależy. Planowanie, spokojne i przemyślane decyzje, rozwaga, partnerstwo to są wszystkie cechy, które ma S i należy podkreślać ich istotność w realizacji każdego projektu.

Ostatnie moje doświadczenie z zachowaniami w ramach stylu S były trudne. Czy jako sprzedawca byłeś w sytuacji, kiedy się mocno napracowałeś, dopiąłeś ofertę na ostatni guzik, nawet czasem już zacząłeś działać w ramach usługi, którą świadczysz, a w ostatniej chwili twój klient wszystko odwołał??

Jeżeli tak, to najprawdopodobniej padłeś ofiarą ciemnej strony stylu S. Unikanie podjęcia decyzji, proszenie o więcej czasu na przemyślenie, zbieranie dodatkowych informacji, bierna agresja w postaci sabotowania własnego planu czy pomysłu, a ostatecznie odwołanie wszystkiego i powrót do starego, dobrego i znanego.

Styl S w obliczu trudnej i odważnej decyzji niestety się wycofuje. Na domiar złego nie zdradzi nam prawdziwego powodu swojej decyzji, a my możemy długo się zastanawiać, co tak naprawdę się wydarzyło.


Potrafisz inspirować jak Jurek Owsiak? Jesteś stylem I.

 

Style I - Czy to właśnie dobra zabawa nie jest w pracy najważniejsza?

 

Kolejny wpis na temat stylów zachowań MaxieDisc. Czerwony, dominujący styl D pokazałem tutaj. Dzisiaj zajmę się żółtym, inspirującym stylem I. Jeżeli jeszcze nie czytałeś, pierwszego wpisu z tej serii, to dokładnie w tym momencie zapraszam tutaj.


Uwaga! Spoiler alert!

Brodacz ze zdjęcia z pierwszego wpisu, to właśnie styl I. Po czym go poznamy? Osoba o stylu I to uśmiechnięty, pędzący do przodu optymista. Uwielbia dobrze się bawić. Bawi się, gdy pracuje i  gdy spędza czas w gronie najbliższych. Nie lubi nudy, nie lubi samotności, kontakty z ludźmi są jego paliwem. Osoba reprezentująca ten styl nie jest w stanie przez dłuższy czas pracować w odosobnieniu, także jeżeli jesteś menedżerem i masz takiego osobnika w zespole, to nie zlecaj mu zadań, które wymagają dłuższego dłubania w samotności, ponieważ najprawdopodobniej to zawali. I odnajduje się świetnie w środku wydarzeń, bo ważne jest dla niej / niego, aby coś się działo. Absolutnie nie boi się zmian, ciągle ma nowe pomysły i angażuje ludzi do ich realizacji, co ciekawe, angażuje w sposób „oddolny”, czyli zaraża ich swoją wizją i sprawia, że wszyscy wspólnie zaczynają podążać do celu, czując też w dużej mierze, że to ich cel. Sposób angażowania ludzi do wykonywania zadań jest właśnie odmienny, niż ten, który reprezentuje styl Dominujący. Menedżer o stylu D powie do ludzi „Nie interesuje mnie, w jaki sposób, ma to być zrobione”, natomiast styl Inspirujący powie „Zróbmy to razem, zobaczycie, jak będzie fajnie i jaką będziemy mieli na koniec satysfakcję”.

Styl I bierze odpowiedzialność za siebie i za członków zespołu, dość łatwo przyzna się do błędu i nie będzie miał z tym problemu, bo „gdzie się pracuje, tam wióry lecą”.

 

Jak każdy styl zachowania styl I może zostać doprowadzony do skrajności lub może zostać wytrącony z równowagi. Fakt, że styl I ma wiele pomysłów, może przeszkadzać mu, ponieważ nie będzie w stanie zrealizować żadnego, już na początku zrezygnuje ze względu na swój „słomiany zapał”. Poza tym realizacja wielu pomysłów często wymaga wykonania szczegółowych zadań, na których styl I specjalnie nie potrafi się skupić. Jako manager będzie swoim zachowaniem stresować pracowników, ponieważ zarzucanie innych stylów zachowania niezliczoną ilością pomysłów i ciągłymi zmianami może być męczące, a nawet przerażające dla wielu osób.

 

Jednym z ciekawszych reprezentantów silnego stylu I jest Jurek Owsiak. Kolorowy, zaangażowany w to, co robi i też świetnie angażujący ogromne rzesze ludzi. Trzeba przyznać, że jest w tym mistrzem, ponieważ zdecydowana większość ludzi pracujących dla WOŚP to przecież wolontariusze,dla których największą frajdą i nagrodą jest udział w tym przedsięwzięciu.


Styl D - do celu jak Michael Jordan, ale nie jak Donald Trump

Zapraszam na kolejny materiał o stylach zachowania MaxieDISC. Jeżeli teraz trafiłeś na mojego bloga, to najlepiej zacznij od początku :), jeżeli przyciągnął cię ten wpis, to zacznij tutaj

Mówiąc o 4 stylach zachowania zawsze należy pamiętać, że żaden styl nie jest ani dobry ani zły. On po prostu jest. Każdy styl będzie się świetnie realizować, tylko w różnych sytuacjach i właściwych dla siebie warunkach. Każdy styl będzie osiągać cele, ale proces będzie wyglądać inaczej. Na koniec każdy styl może być źle wykorzystany i wtedy kusi nas stwierdzenie, że wadą danego stylu jest to czy tamto, ale to złe stwierdzenie. To nie jest wada, tylko nieświadome, nieumiejętne wykorzystanie danego stylu, zatracenie się w nim.

 

Styl D - wielu znanych sportowców reprezentuje właśnie ten styl i czasem zabawne jest obserwowanie, jak wielki wpływa ma na wszystko, co robią. Najciekawszy przykład, jaki przestudiowałem, to Michael Jordan. Lider drużyny Chicago Bulls, niesamowicie silnie zorientowany na cel, wielkie wydarzenie sportowe działały na niego bardzo motywująco i świetnie odnajdywał się w krytycznych momentach. Zachowywał zimną krew i trafiał do kosza w ostatnich sekundach. Jordan to indywidualista, flesze błyszczały na niego, a koledzy z zespołu byli w dużej mierze ludźmi, którzy umożliwili mu dotarcie do celu.

 

Abstrahując trochę od Jordana, styl D jest z natury bardziej poważny, traktuje serio to, co robi. Silna orientacja na cel powoduje, że mówi krótko i zwięźle, bez zbędnego srutu-tutu i jeżeli będziesz mówić do niego inaczej czyli np. zbyt kwieciście bądź zbyt szczegółowo, to może się zirytować, potem ci przerwie i poprosi, aby przejść do konkretów. Przechodzenie do sedna, mówienie tylko o niezbędnych faktach jest dobrą strategią na komunikację z osobą o stylu D.

Styl D lubi dobrze wyglądać, schludnie i elegancko, a jeżeli go stać, to będzie jeździć dobrym autem i posiadać różne fajne gadżety. Ale co ciekawe nie będzie ogłaszać wszem i wobec, z szerokim uśmiechem na twarzy „hej, hej patrzcie, jakie mam super auto". Jego czarne BMW, Audi lub Mercedes będzie na pewno czyste i zadbane i możesz być pewien, że styl D postara się o to, abyś je zauważył, tylko bardziej subtelnie. Potrzeba wynika z tego, że D potrzebuje prestiżu, dlatego często zobaczysz u niego w biurze lub domu trofea z dziedzin, którymi się interesuje.

Styl D lubi zmiany, lubi podejmować ryzyko. Decyzje w tych kwestiach podejmuje relatywnie szybko i oczywiście zdecydowanie. Pracuje z ludźmi, ale ludzie mają mu zapewnić realizację celu, a nie dobre towarzystwo, więc nie będzie się zbytnio przejmował ich uczuciami i emocjami. Z tego powodu czasem może się zdziwić, że jakieś szczegóły przeszkadzają w wykonaniu zadania. Jeżeli będzie częścią jakiejś grupy, to szybko się z niej wyłoni próbując stać się samozwańczym liderem i będzie starał się powiedzieć grupie dokąd ma zmierzać.

 

Styl D jest racjonalny, wobec czego konstruktywna krytyka go nie urazi, choć łatwo jej nie przyjmie i może z nią dyskutować, natomiast nie zakwestionuje dobrej i logicznej argumentacji. Konflikt jest dla niego naturalnym procesem i służy osiąganiu celów, więc nie dziw się, jeżeli się zdenerwuje i wybuchnie albo powie coś mocno i ostro, a chwilę później przejdzie swobodnie i spokojnie do kolejnych zadań.
W całej racjonalności jest też domieszka intuicji, ponieważ styl D analizuje dane do pewnego momentu, gdy stwierdza “czuję, że to dobry” kierunek i przechodzi do realizacji zadania.

Jak pisałem na wstępie każdy styl może być źle wykorzystywany. Agresja, kontrola, egoizm, manipulowanie, nieprzyznawanie się do winy będą domenami stylu D.

 

Wkrótce materiał wideo o stylu i ciemna strona tego stylu w przypadku Michaela Jordana.