Coaching jako benefit

Rynek pracownika. Szkolenia dla pracowników. Ścieżki kariery. Programy integracyjne. Programy motywacyjne. Interesująco zorganizowane powierzchnie biurowe. Wszystko po to, aby ludzie dobrze czuli się w pracy, żeby byli zmotywowani i osiągali dobre wyniki. Zachodnie kraje już dawno przekonały się o tym, że to ludzie tworzą produkty i usługi i że to właśnie oni są największą wartością dla firmy. W Polsce nadal widzimy znaczną różnicę w podejściu polskiego i zachodniego zarządu do pracowników, ale to się zmienia i zmienia się moim zdaniem na lepsze.

Jeżeli jesteś managerem to wiesz na pewno dobrze, że benefity to nie wszystko bo jesteśmy ludźmi i mamy w życiu swoje problemy i wyzwania, dla jednych są one błahe dla innych są najważniejszymi rzeczami na świecie. Wszystkie sfery naszego życia przenikają się i na siebie wpływają, czyli jeżeli uda nam się rozwiązać trudny problem w domu, to od razu lepiej czujemy się w pracy, a sukcesy w pracy sprawiają, że lepiej czujemy spełnienie i chętnie wracamy do domu do naszych rodzin.

Nierzadko potrzebujemy wsparcia, żeby ktoś nas wysłuchał i nie oceniał, ale też zmotywował do działania, żebyśmy mogli sobie właśnie poradzić ze swoimi wyzwaniami i żeby żyło nam się lepiej. Firmy zachodnie dobrze wiedzą o tym i tak pisze Frederic Laloux w swojej książce Pracować Inaczej.

Coaching indywidualny

oferowanie indywidualnego coachingu na pewnych etapach kariery stało się dzisiaj standardową praktyką w wielu organizacjach. Najczęściej praktyka ta zarezerwowana jest dla wyższej kadry kierowniczej, dla gwiazd, w drodze na szczyt lub dla najsłabiej pracujących. Nic dziwnego, że Organizacje Turkusu rozszerzają coaching, obejmując nim wszystkich pracowników bez względu na ich rolę w organizacji. Program coachingu proponuje następny wyższy stopień pomocy: oferuje corocznie 10 darmowych sesji konsultingowych dla pracowników i/lub ich rodzin. Nikogo w firmie nie trzeba informować o temacie coachingu, a temat nie musi być związany z pracą. Program zbudowany jest na przekonaniu, że jeśli pracownik szuka wsparcia u zewnętrznego coacha, oznacza to, że musi mieć wystarczająco ważny powód, który wart jest pieniędzy, jakie firma za to płaci.

Jak czytam to jako coach to czuję się wspaniale, że organizacje tak podchodzą do swoich pracowników. Ostatnio miałem okazje porozmawiać z pracownikami HRów kilku znanych polskich firm i coaching indywidualny jako wsparcie dla pracowników jeszcze do nich nie dotarł, owszem były przypadki, że jest on przywilejem kadry wyższego szczebla, ale nie jest to zjawisko powszechne. Inaczej trochę jest w organizacjach poza rządowych i stowarzyszeniach, które rozpisują projekty i uwzględniają właśnie tę formę wsparcia dla uczestników projektów.

Dlaczego tak się dzieje? Coaching jest kojarzony z osiąganiem wyników w pracy i znam przypadki, gdzie był karą za złe wyniki „Ty jesteś słaby, idź do coacha i się ogarnij”. Jeden z managerów dużej firmy powiedział mi też, że nie mamy kultury przyznawania się do słabości i żaden pracownik niższego szczebla nie poprosi o wsparcie coacha bo wychodzi z założenia, że pracodawca prędzej go zwolni niż wesprze w ten sposób. Natomiast czysty coaching w jakim pracuje nie ma ograniczenia i może wesprzeć każdego pracownika każdej organizacji. Po prostu przychodzi do mnie klient, mówi co chciałby zmienić / robić lepiej bądź inaczej i zaczynamy całą zabawę. Proces trwa pół roku a zmiana jest gwarantowana i jako ludzie skorzystamy z niej wszyscy na pewno.

Zapraszam do innych moich wpisów na blogu o coachingu. Wystarczy kliknąć tutaj po prawej kategorię #coaching

Nadal jeszcze prowadzę w Poznaniu darmowe sesje wprowadzające do coachingu. Rejestracja pod tym linkiem

 

 


Jak wygląda darmowa sesja coachingowa ze mną?

W trakcie darmowej sesji na początku pytam Ciebie o to co wiesz na temat coachingu a także jakie masz wobec niego oczekiwania i wyjaśniam co coaching robi a czego nie robi. Postanowiłem jeszcze dodatkowo to spisać.

  1. Coaching jest procesem wspierania osób, które chcą zmienić coś w swoim życiu i nie ma tutaj ograniczenia w jakim obszarze. Na początku naszej sesji zapytam Ciebie na jakich obszarach swojego życia chcesz pracować. Są coachowie, którzy mówią o sobie life coach, executive coach itp. ja tego nie robię bo niezależnie od celu jaki masz coaching ze mną może się odbyć.
  2. Coaching jest relacją partnerską 1:1. Zadaniem coach jest zadbanie o to, aby taka relacja pozostała w trakcie całego procesu. Dobry coach nie może sobie pozwolić na to, aby któraś ze stron w trakcie procesu dominowała.
  3. Pracujemy na Twoich zasobach. Tylko ty masz pełnie wiedzy na temat swojego życia, dlatego ja nie będę Ci doradzać co masz w swoim życiu robić, tylko pomogę Ci spojrzeć na Twoją sytuację z szerszej perspektywy i przypilnuję, żebyś przeszła przez proces coachingowy.
  4. Proces coachingowy ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Jedna sesja to minimum jeden cel. Struktura sesji jest konkretna i ja pilnuję, aby była zachowana, także po każdej sesji wyjdziesz z konkretami, które sobie przygotujesz odpowiadając na moje pytania.
  5. Proces coachingowy rozciąga się na okres około pół roku. Sesji jest około 8. W każdym momencie możesz przerwać proces, a możesz też stwierdzić, że już masz wszystko czego potrzebowałaś.
  6. Sesje są płatne. Na usługę jest 23% Vat. Zapytaj o aktualne cenę!

Na darmowej sesji pytam o obszary Twojego życia o jakich chcesz rozmawiać w trakcie procesu oraz pytam o konkretne cele w danym obszarze, a także spytam po czym poznasz, że dane cele zostały osiągnięte!
Mamy 60 min darmowego czasu. Jeżeli powyższe omówimy w ciągu 20-30 min, to możemy zrobić pierwszą sesję coachingową na jednym z celów, które wymienisz.

 


Coaching! Spróbuj go w Poznaniu i Tarnowie - kalendarz

We współpracy z Urzędem Miasta w Poznaniu oraz z Urzędem Gminy w Tarnowie Podgórnym prowadzę darmowe sesje coachingowe. Poniżej daty, sprawdź czym są darmowe sesje tutaj.

W Tarnowie Podgórnym: poniedziałki, pierwsza sesja o godzinie 16.00, druga sesja o godzinie 17.05.
Zapisy:
Dagmara Orlik
Tarnowskie Centrum Wspierania Przedsiębiorczości
tel.: 61 89 59 242
kontakt@tarnowo-podgorne.pl

W Poznaniu:

3 września od 15:00 do 18:30
5 września od 16:30 do 20:00
17 września od 16:30 do 20:00
24 września od 16:00 do 19:30
25 września od 15:00 do 17:30

Zapisy http://www.poznan.pl/mim/msp/news/bezplatna-sesja-coachingowa-dla-przyspieszenia-rozwoju-i-polepszenia-efektow-dzialania-dla-osob,136392.html

 


Coaching – dlaczego on?

Jestem osobą, która lubi przecierać ścieżki, nowatorskie podejścia zawsze mnie interesowało i nie miałem obawa przed próbowaniem nowych rzeczy. Zawsze też byłem mocno zorientowany na realizację celu, chociaż jak zauważałem, że dany sposób lub metoda jednak nie są dobre to starałem się nie brnąć.
Od wielu lat pracuje z ludźmi na wiele sposobów, czyli jako członek zespołu, jako lider zespołu, czy po prostu jako manager grupy ludzi. Ze względu na to, że bardzo to lubię zainteresowałem się jak można lepiej pracować z ludźmi, czyli skuteczniej efektywniej i jak wyciągać z tego większą satysfakcję i  czerpać radość z tego co się robi. Przy czym zawsze szukałem metod, które są w swoje metodologii pozytywne i nie są manipulacjami.
Nie zrozum mnie źle, praca zawsze będzie pracą i zawsze będzie powodować pewien dyskomfort, ale skoro nie ma na innej możliwości niż pracować, to podejście do niej z zaangażowaniem wydaje się niezły pomysłem.

Każdy manager ma swój styl zarządzania i dla mnie najbliższy jest styl miękki, stawiający na równość w zespole, na motywowanie członków zespołu w celu osiągnięcia wspólnego celu razem w dobrej atmosferze. To samo odnosi się do naszego życia prywatnego, do relacji z dziećmi, partnerką/em czy rodziną. Tym bardziej dzisiaj gdzie hierarchia ma coraz mniejsze znaczenie, a różnice i tradycyjny podział ról mocno się zatarł.

Aby taki styl realizować zacząłem poświęcać dużo energii na motywowanie różnych osób do działania, bardzo często sprowadzało się to do udzielania różnych rad a także niezłomnego przekonywania co do swoich racji, co kończyło się pewnego rodzaju przymuszaniem, chociaż nie taka była moja intencja. Nierzadko próby te kosztowały mnie wiele energii i kończyły się fiaskiem od razu na starcie, bądź zmiany były krótkotrwałe. Nie zraziło mnie to, więc dalej szukałem kolejnych możliwości i poznałem style zachowań maxiedisc, których jestem certyfikowanym konsultantem i trenerem (tutaj link do różnych postów na ten temat).

Po tym jak zacząłem pracować z MaxieDISC zobaczyłem relatywnie szybko, że rozwój osobisty jest pewnym procesem, który często rozciąga się w czasie i osoba, która jest w procesie rozwoju i zmiany potrzebuje wsparcia kogoś kto pomoże jej przez ten proces przejść na własnych zasadach bez narzucania, wyręczania i przedstawiania gotowych rozwiązań na talerzu. Tutaj pojawił się coaching – wierzę, że za pomocą coachingu zmiana może się zadziać i może zostać na stałe, a etyka która jest w prawdziwym coachingu (a nie kołczingu) na wysokim poziomie powoduje, że moja wiara w tę metodę wsparcia jeszcze bardziej wzrasta.

„W ogólnym ujęciu coaching jest procesem pomagania ludziom i zespołom w wykonywaniu zadań w możliwie skuteczny sposób. Obejmuje on wydobywanie mocnych stron ludzi, pomaganie w omijaniu wewnętrznych barier i ograniczeń w celu osiągnięcia osobistej doskonałości oraz ułatwienia im bardziej efektywnego funkcjonowania w zespole”

Coaching to partnerstwo. Klient i coach siadają razem jak równy z równym i ze sobą rozmawiają. Co ciekawe rozmowa ta może odbywać się praktycznie wszędzie, gdzie tylko będzie możliwość przez 60-90 min rozmawiać komfortowo, także zdarzają się przypadki rozmów w czasie spaceru, posiłku lub bardziej nieszablonowo biegania czy nawet pływania. Można siedzieć w biurze przy stole, na krześle bądź po turecku, ważne aby klient czuł się komfortowo i nic mu nie przeszkadzało.
Sesja coachingowa jest dla klienta, to jego cele czy wyzwania są brane na warsztat, to jego zasoby są wykorzystywane, to on proponuje pomysły i rozwiązania spraw, które z resztą sam zaproponował do omówienia w trakcie sesji. Rolą coacha jest stworzenie odpowiedniej relacji, atmosfery zaufania i komfortu, w której klient niepohamowanie otworzy się na możliwości jakie ma, bądź może mieć przed sobą. Rolą coacha jest też pomoc klientowi w tym, aby sięgnął jak najgłębiej do swoich zasobów i odkrył je przed samym sobą.
W trakcie sesji coach notuje główne punkty i informacje zgodnie z wolą i często dokładnymi instrukcjami klienta. W czasie trwania sesji prawidłowość zapisków jest potwierdzana przez klienta, który na koniec je otrzymuje i to co zostało ustalone w trakcie sesji przez klienta i i zapisane przez coacha staje się odpowiedzialnością klienta, ponieważ coach nie odpowiada już za to, czy klient zastosuje się do zaproponowanych przez siebie rozwiązań czy nie.

Co takiego „magicznego” dzieje się w sesji coachingowej?

„Największą zaletą coachingu jest to, że uczy nas umiejętności koncentrowania się na rozwiązaniu, zamiast na problemie, co zmienia zupełnie perspektywę w patrzeniu na nasze życie i otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości”

 

Źródło:
Przy pisaniu tego posta korzystałem z materiałów szkoleniowych z kursu „Mistrz Coachingu” prowadzonym przez Szkołę Coachów Meritum.

https://www.meritum-coaching.pl/szkola-coachow/master-actp/programy-meritum.html

 


Coaching – zdziwisz się czym naprawdę NIE jest!

Jeszcze rok temu nie wiedziałem czym naprawdę jest coaching, a dzisiaj w celu uzyskania akredytacji International Coaching Federation poszukuję pierwszych klientów chętnych do wzięcia udziału w sesji coachingowej. Ukończyłem w tym celu pierwszy etap szkolenia w szkole coachów Meritum Consulting.

Zacząłeś czytać ten post, więc zrób proszę w tym momencie stopklatkę, zamknij oczy i zastanów się co cię tu sprowadziło i jakie masz potrzeby w kwestiach rozwoju osobistego, a także jeżeli to będzie dobry moment, to co do tej pory myślałeś o coachingu.

Niektórzy kojarzą coaching z osobami stojącymi na scenie i motywującymi ludzi do działania w niesamowicie energiczny, ciekawy, często też wyciskający łzy sposób. Jest to na pewno fajna rozrywka, ale to nie jest coaching.

Niektórzy kojarzą coaching z poradnictwem „Pójdę do coacha, opowiem o swoim problemie i on powie mi co mam zrobić”. Prawdziwy coaching tak nie wygląda.

Coach nie jest ekspertem w biznesie którym się zajmujesz, nie jest ekspertem od diety czy wychowywania dzieci. Coach jest ekspertem od procesu coachingowego, który generuje zmiany w życiu coachowanego, a to właśnie ten drugi jest ekspertem i źródłem wszelkich zasobów, które coach pomaga wydobyć, aby on sam (coachowany) rozwiązał swój problem w jak najlepszy sposób.

Trochę jest to zawiłe, ale czym się to objawia? Tym, że:

  • Coach nie daje rad i nie ocenia swojego klienta
  • To klient decyduje o czym chce rozmawiać i to on podejmuje decyzję co będzie robić
  • Klient jest odpowiedzialny za siebie
  • Relacja pomiędzy coachem i coachowanym jest partnerska

Ze względu na to, że coach nie jest ani mentorem, ani trenerem, ani doradcą ani też psychoterapeutą, to klient może poruszyć w rozmowie z nim każdy obszar swojego życia i zadać sobie w czasie sesji nawet najbardziej abstrakcyjne pytanie.

Specjalizacja! Czyli nie wszystko jest dla wszystkich, także nie usłyszysz ode mnie, że każdy powinien spróbować lub że jest to panaceum na wszystkie problemy tego świata.

Bliżej opisywałem tutaj i sam tez jej się trzymam http://zlepomysly.pl/poszukuje-10-fanow-nie-staram-sie-byc-dla-wszystkich-a-ty/

  • Robert Dilts powiedział „Coaching koncentruje się na rozwiązaniu (a nie na poszukiwaniu przyczyn problemów), promując rozwój nowych strategii myślenia i działania. „
  • Coaching może nie być formą jakiej potrzebujesz akurat w tym momencie bo jak każda forma wsparcia ma swoje ograniczenia. Ty musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czego teraz potrzebujesz a dzisiaj przy ogromie możliwości nie jest to proste. Może potrzebujesz doradcy, trenera bądź psychoterapeuty, a może nie potrzebujesz nikogo. Swoją drogą jeżeli akurat prowadzisz ze sobą taką polemikę, to jest to świetny temat na sesję coachingową 😉 Możesz po pierwszej sesji stwierdzić, że potrzebujesz doradcy i tym samym zakończysz proces coachingowy po jednej sesji.

Definicja coachingu wg. ICF:

  • Coaching jest interaktywnym procesem, który pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom w przyspieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania. Dzięki coachingowi klienci ustalają konkretniejsze cele, optymalizują swoje działania, podejmują trafniejsze decyzje i pełniej korzystają ze swoich naturalnych umiejętności.

Definicja coachingu wg. Robert Diltsa:

  • Technika coachingu polega na wydobywaniu mocnych stron ludzi, pomaganiu im w omijaniu osobistych barier i ograniczeń w celu osiągnięcia zamierzonych efektów, a także ułatwieniu im bardziej efektywnego funkcjonowania w zespołach. Coaching koncentruje się na rozwiązaniu (a nie na poszukiwaniu przyczyn problemów), promując rozwój nowych strategii myślenia i działania.

W następnym wpisie więcej szczegółów stricte technicznych na temat sesji coachingowej.

 

 

 


To miękkie nie-kompetencje prowadzą do katastrofy

Wahadłowiec Challenger zbudowany przez NASA wykonał szereg lotów po orbicie okołoziemskiej w latach 80 tych. W tym czasie dokonywano badań i przeprowadzano różne zadania, wydarzyło sie wiele pierwszych rzeczy, jak np. pierwszy spacer kosmiczny. Ostatni lot był tragiczny, ponieważ wahadłowiec podczas startu wybuchł i wszyscy astronauci zginęli. Takie wypadki są dokładnie analizowane i okazuje się, że przyczyna techniczna, czyli wadliwa uszczelka zbiorników paliwa była dobrze znana inżynierom i projekt menedżerom, ale mimo to decyzja o startach była ciągle podejmowana dopóki wydarzyła się tragedia.
Kilkanaście lat później inny wahadłowiec, Columbia, również uległ wypadkowi. Tutaj sytuacja wyglądała inaczej. Podczas startu uległ on uszkodzeniu, które okazało się fatalne podczas próby powrotu na ziemię bo wahadłowiec spłonął w czasie przechodzenia przez orbitę. Również tutaj cała załoga zginęła.
Dlaczego te tragedie się wydarzyły i czy można było nim uniknąć? Inżynierowie dobrze wiedzieli, że usterki są, ale to nie oni podejmowali decyzje, tylko menedżerowie projektu. Inżynierowie zdawali im raport na temat sytuacji a menedżerowie brali pod uwagę cały szereg innych czynników. Komisja, która badała sprawę uznała, że przywództwo w zespole było nieefektywne a sprawy organizacyjne są równie ważne jak inżynieryjne i tak samo mogą doprowadzić do katastrofy. Jeden z liderów, powiedział, że nie chce być tchórzem, który nie podejmie decyzji i będzie obwiniany za niepowodzenie misji.

Działanie organizacji jest bardzo skomplikowane i nawet nie do końca jesteśmy jest w stanie zrozumieć, ważne jest, aby zdawać sobie sprawę do czego decyzje, zachowanie liderów i ich ego może doprowadzić.

https://www.youtube.com/watch?v=-O_DMyHdq_M


Pułapka szybkiego zysku

Lubię czasem sobie pomarzyć co bym zrobił gdybym wygrał w totka. Jest to dla mnie fajna zabawa, zazwyczaj uprawiałem ją jak kupowałem kupon, za 2 zł miałem taką rozrywkę dla swojej wyobraźni. Od jakiegoś czasu już tego nie robię bo tak naprawdę to nie chciałbym wygrać w totka. 80% zwycięzców kończy źle, a u 100% wprowadza to ogromną rewolucję w życiu na którą są kompletnie nieprzygotowani. 80% która traci zdobyty kapitał ma dodatkowy problem, zmarnowaną dalszą część życia, ponieważ żyją dalej i próbują osiągnąć szybki zysk, a jak mawiał klasyk 'nie ma darmowych obiadów' a ja dodam, że nie ma 'szybkiego zysku'. Ludzie, którzy odnieśli "sukces" (cokolwiek to znaczy) przeszli bardzo długą drogę rozwoju, w czasie której nauczyli się wiele o sobie i o innych, nabyli konkretne umiejętności i wykształcili charakter. Czegoś takiego nie osiąga się z dnia na dzień.
Dlaczego to powyższe jest dla mnie ważne i dlaczego powinno być dla każdej osoby, która rozwija nowy biznes czy swoją karierę? Jedną z cech stabilnego biznesu, które przynosi zyski jest jego powtarzalność. Możemy dobrze zarobić na szybkim kup/sprzedaj, ale ciężko jest to powtórzyć, możemy zmanipulować klienta i mu wcisnąć naszego gniota, ale on do nas nie wróci.
Istotną częścią procesu jest odpowiednie przygotowanie produktu czy usługi, czyli trzeba się zamknąć w szafie na jakiś czas tam sobie dłubać, aż będzie to przypominało coś w miarę konkretnego, idealne być nie musi, tylko wystarczająco dobre. Najlepszym przykładem jest bloger Michał Szafrański, który przez kilka tworzył swojego bloga, a potem napisał książkę. Przez wiele lat budował swoją publikę a potem napisał książkę i świetnie przygotował cały self publishing swojego dzieła i zgarnął maksymalne zyski, które zaskoczyły nawet jego. Oczywiście na ogłoszeniu, że usługa czy produkt są gotowe. Michał dodaje edycje książki, poprawia ją i nieustannie dopieszcza.
Na koniec tak realistycznie - solidne przygotowanie się nie jest gwarancją sukcesu, ale jest to warunek konieczny.


Ekspert musi być arogancki

„Ekspert musi być arogancki” – Miłosz Brzeźiński

Szarlatani, hochsztaplerzy, oszuści, ściemniacze, wodolejcy, bajkopisarze, samozwańczy pseudoeksperci, mównicy motywacyjni i kołczowie (niedajboże nazwijcie ich coachami to ściągniecie na siebie środowisko z prężniej działającej na facebooku grupy Coach Coachowi Coachem, słusznie z resztą). W czasach, gdy przeciętny młody człowiek marzy o tym by zostać influencerem na youtube, mamy istny wysyp pseudoekspertów wszelkiej maści i dla wielu osób są oni niesamowicie irytujący. Wiecie jednak co? Niektórzy z nich mimo fali hejtu jaka się na nic wylewa, idą dalej do przodu bo wewnętrznie czują, że muszą to robić i nie potrafią się usunąć w cień. Jest dobra wiadomość, wszyscy z tego ostatecznie korzystamy. Słabe jednostki odpadną, ale ci najbardziej wkurzający zostaną i sami się dzięki temu wiele nauczą a także sprowokują bardziej kompetentny ekspertów do wyjścia ze swojej perfekcjonistycznej skorupy i zabrania głosu w dyskusji.

„Bo lepszy ktoś, kto podrzuca nawet słabsze pomysły, ale próbuje, niż taki, co umiera „skromnie”, chowając w głowie. Dla świata nie ma różnicy, czy nie masz pomysłu, czy masz, ale wstydzisz się o nim powiedzieć” (M.Brzeźiński, Binzes czyli sztuka budowania relacji, s. 49)

Złe pomysły. No właśnie. Oryginalnie idea ta trafiła do mnie od Setha Godina, ale widzę, że Miłosz też jest jej fanem. Dlatego tak bardzo jego książki mi się podobają. W pewnym momencie byłem właśnie takim aroganckim ekspertem i chyba nadal trochę jestem, ale wiecie co? Jak ja się dzięki temu dużo nauczyłem, w dużej mierze dzięki osobom lub zdarzeniem, które stawiały mi największy opór. Tak! Tej osobie, która najgłośniej mi krzyczała, że jestem głupi, jestem najbardziej wdzięczny bo po awanturze na spokojnie sobie coś poczytałem i się zreflektowałem, czy miałem rację, ta osoba mnie już nie lubi i ja jej chyba też, no cóż trudno, trzeba iść dalej.

Ekspert broni prawdy lub Prawdy (jego zdaniem) wszystkimi organami ciała i po po trupach, ponieważ, kocha dyskurs, kocha grzebać w książkach i nawet specjalnie się nie przejmuje, kiedy się pomyli. Tam więc, gdzie my pękamy z nerwów, a na czoło wychodzą nam żyły nieznane współczesnej anatomii, ekspert czuje się jak na siłowni. Zmęczony, ale szczęśliwy. (tamże, s. 52)

Wysyp ekspertów nie powinien nas dziwić, jakieś 5 lat po skończeniu studiów jak już nikt kazał mi się niczego uczyć odkryłem uczenie się na nowo. Chciałem stawić czoło problemom, które napotykałem a że z pustej głowy żadne pomysły nie wypłyną zacząłem darmową edukację przy pomocy biblioteki wojewódzkiej. Eureka! Ile tu jest wiedzy, całkowicie za darmo, na wyciągnięcie ręki. W kraju w którym 65% społeczeństwa przez cały rok nie przeczytało nawet żadnego tekstu nie powinno mnie dziwić, że nikt nie ma czasu na czytanie książek i wielokrotnie słyszałem, skąd ty to wiesz? Kiedy masz czas na czytanie? No cóż, to świadomy wybór. Aby znaleźć czas na czytanie, trzeba zrezygnować z oglądania telewizji, można też na odwrót. Kto co lubi.
Oczywiście drugim potężnym źródłem wiedzy jest internet, dał nam też doskonałe pole do prezentowania swoich wywodów, dzięki czemu nie jesteśmy już na pasku industrialistów, potrzebujących non stop taniej siły roboczej. Tylko teraz mamy! Fake newsy i inne beznadziejne treści. Trudno jest w tym się odnaleźć, ale jeżeli trafiasz na coś takiego i się wkurzasz, to nie rób tego. Pomyśl sobie, że potrzebujemy złych pomysłów, aby raz na jakiś czas mieć dobre. Natomiast nie omieszkaj pojechać po ekspercie, wyświadczysz mu przysługę 😉

 

Grafika na facebooku:
Designed by Asierromero


10 fanów, tylko tyle Ci wystarczy.

Szukam 10 osób, które będą chciały zapisać się na mój newsletter. Nie szukam 100 tysięcy fanów, nie staram się trafić do wszystkich, nie piszę treści, które będą trafiać "do jak największej liczby osób". Jeżeli byłbym dla wszystkich, to byłbym dla nikogo. Dlaczego tak do tego podchodzę? Przez dłuższy okres swego życia chciałem zadowolić każdego z kim miałem styczność i zauważyłem, że wpędzałem się przez to w tarapaty i nic dobrego z tego nie wychodziło dla nikogo. Jednocześnie bałem się powiedzieć "jestem taki i nie jestem dla ciebie, jest ok, że ci się nie podoba, ale ja robię to tak jak ja tego chcę", ponieważ brakowało mi pewności, że podążam w dobrym kierunku, bałem się, że coś przegapię. W wielu sprawach nadal tak jest, ale postanowiłem to zmienić i właśnie to robię.

Dlaczego trudno się zapisać na tego bloga? Zapis na newsletter jest w dole strony głównej. Nie atakuję cię nim jak tylko pojawisz się na mojej stronie, ponieważ chcę, żebyś świadomie się zapisał.

O czym będę do ciebie pisać?
Formuła nie jest odkrywcza. Angelika Chimkowska wysyła swoje "espresso", Tim Ferris wysyła "Five bullter Friday" a  ja będę wysyłał kilka Złych Pomysłów nie częściej niż raz w miesiącu.

Pierwszy newsletter jak będę mieć 10 osób na liście. Jeżeli ci się spodoba, to powiedz o mnie przyjacielowi, mamie, tacie, siostrze lub bratu. Będę wdzięczny.

Więcej Info